Na co uważać przy zmianie dostawcy prądu?

zmiana dostawcy prądu

Czasami okazuje się, że rachunki za prąd są wyższe, niż by się tego chciało. Gaszenie niepotrzebnie zapalonych świateł, wyciąganie z gniazdek nieużywanych ładowarek, kupowanie sprzętów energooszczędnych – to wszystko pomaga, ale jeszcze nie w takim stopniu, żeby znacząco obniżyć opłaty. Wtedy do głowy przychodzi pomysł: zmiana dostawcy prądu! To jest myśl, ale warto uważać przy tym na kilka istotnych rzeczy.

Odszkodowanie za rozwiązanie umowy

Podpisując umowę z nowym dostawcą warto przypomnieć sobie konkretny zapis z umowy z dostawcą dotychczasowym – ten o wysokości kary za przedwczesne rozwiązanie umowy. Może to być kara wyliczana na podstawie pozostałego o końca umowy czasu lub też skomplikowany wzór, którego samemu trudno użyć do jakichkolwiek obliczeń. Tak, czy inaczej świadomość wysokości kary za zerwanie umowy może ostudzić zapał co do zmiany dostawcy na nowego podczas trwania umowy z aktualnym.

Wysokość opłaty handlowej

Ceny przedstawiane na stronie głównej ofert dostawców są niższe od tych, które będą wpisane na umowie – będą się różnić opłatą handlową, która u każdego dostawcy może być różna. Warto zainteresować się tą kwestią, żeby na koniec nie okazało się, że oszczędności będą wynosić zero zotych ze względu na ukryte w zakamarkach opłaty dodatkowe.

Obowiązkowe ubezpieczenie

Wiele firm dostarczających prąd zobowiązuje w umowie odbiorcę do opłaty za obowiązkowe ubezpieczenie, którego koszt sprawia, że zmiana rzeczonego dostawcy zdecydowanie się nie opłaca. To kolejny punkt, nad którym warto się pochylić przed jakąkolwiek zmianą.

Najtańszy przypisany dostawca

Mieszkańcy miast mają zazwyczaj z automatu przypisani są do dostawcy oferującego najniższe możliwe stawki na danym obszarze. Zwykle więc zmiana dostawcy będzie się wiązać raczej z podniesieniem opłat, a nie z ich obniżeniem o czym warto pomyśleć przed taką zmianą.

Eksperci tworzący statystyki i opracowania dotyczące zmian dostawców prądu zaznaczają, że taka zmiana może obniżyć rachunki nawet o 10%. Tak – o 10%, ale tylko w przypadku, gdy zmienia się dostawcę najdroższego na najtańszego, a w praktyce jest to zdarzenie niezwykle rzadko występujące.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *